|
Podróżowanie
to niesamowita sprawa i bardzo miły sposób spędzania czasu. Niestety
czasem pewne drobiazgi mogą popsuć naszą sielankę. Czy zdarzyło Ci
się już kiedyś chodzić w obcierających butach lub spać w namiocie,
który przecieka albo też chodzić z plecakiem, który uwiera w barki?
Mnie się zdarzało i dużo się przy tym namęczyłem. Na szczęście
znaleźli się ludzie, którzy nauczyli mnie dobierać właściwy sprzęt i
ubiór do właściwych miejsc. A także pokazali jak się tego wszystkie
we właściwy sposób używa. Większość moich podróży to długie trasy
podczas, których często zmuszony jestem zmieniać środek transportu,
dlatego bagaż jaki mam ze sobą ulega drastycznym ograniczeniom.
Można śmiało powiedzieć staje się minimalny, choć czasem się
zastanawiam czy cztery koszulki na miesięczny wyjazd to nie za dużo.
Mała ilość rzeczy ma swoje zdecydowane plusy, przede wszystkim bagaż
jest mały i szybko go się pakuje. Po drugie łatwo pamiętać co się
zabrało przez co rzadko czegoś zapominam, no i w końcu jest lekki
dzięki czemu można zwiedzać z nim miasto, pójść w góry czy też iść
drogą wiele kilometrów z nadzieją, że coś nadjedzie. Podróże to na
prawdę duża frajda tylko trzeba być do nich dobrze przygotowanym.
Poniżej trochę o sprzęcie na wyprawy.
Buty
Moim zdaniem podstawa każdej podróży. Można jechać w podartych
spodniach w dziurawej kurtce ale nie w niewygodnych butach. Co
prawda dobre obuwie to koszt ok. 400-600 zł, ale to nie wydatek
jednoroczny lecz na kilka lat. Warto dokonać takiej inwestycji.
Jedna para butów to jednak za mało wypada jeszcze mieć sandały lub
jakieś dobre klapki (oczywiście w przypadku wyjazdów letnich, zimą
to zupełnie inna bajka). Zawsze można je ubrać w pociągu,
samochodzie lub do spacerów po mieście. Przy zakupie obuwia warto
zwrócić uwagę na podeszwę antypoślizgową i czy but dobrze trzyma
kostkę. Ważny jest także materiał z jakiego został wykonany (czy
posiada membranę czy nie, wyjątek to buty ze skóry licowej). Polecam
buty takich firm jak Boreal, Salomon, La Sportiva.
Skarpety
W mieście chodzę w cienkich skarpetkach, w góry i na trasę zakładam
drugą parę góralskich wełnianych lub specjalne skarpety, które
zapobiegają otarciom i poceniu się nóg. Niestety koszt tego drugie
rozwiązania to o 40-60 zł. Ważne by mieć takie, które się nie
rozciągają a tym samym nie zawijają i nie powodują obtarć i
odcisków. Czasem warto zabrać drugą parę skarpet ze sobą w podręczny
plecak lub do kieszeni kurtki. Nie zajmują wiele miejsca a są bardzo
użyteczne, szczególnie w momencie gdy pierwsza para np: zmoknie.
Spodnie
Wybór można powiedzieć niewielki. Jeansom, Sztruksom i dresom mówimy
dziękuje. Nic nie zastąpi dobrych spodni wojskowych z bocznymi
kieszeniami, a najlepiej takich w których można odpiąć nogawki,
dzięki temu nie musimy już zabierać krótkich. Jednak uwaga na
materiał. Niektóre z nich są słabe i można je stracić w bardziej
nieprzyjaznym terenie. Należy zwrócić szczególną uwagę przy zakupie
na ich wytrzymałość. To latem, a zimą nic nie zastąpi spodni z
polaru i goretexu na wierzchu lub leginsów i spodni narciarskich z
pianki neoprenowej.
Kurtka
Najlepiej lekka i nieprzemakalna. Jasne, że było by dobrze gdyby
oddychała i nie był to zwykły ortalion pod którym się zapocimy.
Można kupić niedrogie kurtki z materiału membraną. Mają trzy zalety:
są lekkie, nie przemakają i są małe objętościowo.
Plecak
To kolejny ważny element wyprawy. Ważne aby był z dobrego materiały
z regulowanymi pasami nośnymi i pasem biodrowym. Ja osobiście używam
plecaka 50 litrów i mogę do niego spakować sprzęt na miesiąc.
Oczywiście większe plecaki też są świetne byle nie większe jak 75
litrów. Im większy się ma plecak tym więcej pierdół się ze sobą
zabiera, a później waga plecaka osiąga zastraszające rozmiary. Nie
polecam starych plecaków z zewnętrznym stelażem.
Namiot
Wszystko zależy do tego gdzie i po co się jedzie. inny będzie
potrzebny w góry na śnieg, inny na pustynie a jeszcze inny do
tropików. Jedno jest pewne musi być sprawdzony przed wyjazdem i nie
może przeciekać. No i co ważne musi być lekki. Ma służyć wyłącznie
do spania a raczej do przespania nocy i to niekoniecznie super
wygodnie. Jedziemy przecież zwiedzać a nie spać. Zalecam
Zaimpregnowanie namiotu przed wyjazdem. Ważnym elementem jest ilość
milimetrów słupka wody jaki może namiot wytrzymać. Zalecane
parametry to 3000 mm na podłogę i 2000 mm na tropik. Taki standard
powinien wystarczyć.
Śpiwór
Jest to jedyny chyba element o którym nie mogę powiedzieć, że
powinien być lekki. Generalnie śpiwory jednokilogramowe to nic
dobrego, no chyba, ze ktoś lubi marznąć lub jest dzieckiem Syberii
tak jak o mnie mówią znajomi :-). Śpiwór musi być mumią, pakowny i
ciepły. Nigdy nie wiadomo kiedy się ochłodzi. Oczywiście zabieranie
śpiwora puchowego do Grecji w lipcu nie jest dobrym pomysłem. Ale
jeśli się komuś wydaje, że jeśli jest lipiec i w dzień temperatury
są wysokie to w nocy nie będzie zimno to może się pomylić
szczególnie w przypadku gór lub pustyni.
Karimata
Dość gruba, nie warto oszczędzać w tym miejscu na wielkości bagażu.
Jeśli lubisz się wyspać wygodnie po całym dniu podróżowania to
wygodna karimata będzie zbawieniem.
Polar
Dobrze jest mieć ze sobą bluzę z polaru. Na lato najlepiej 100. Może
być rozpinana lub nie to już zależy od twoich preferencji. Taka
bluza to idealny ogrzewacz w chłodne dni i świetna poduszka do
namiotu jeśli ktoś nie może bez niej zasnąć. Polar szybko schnie
więc nawet przemoczony szybko dojdzie do siebie. Zatem można go
także od czasu do czasu przeprać, żeby czyściej wyglądać :-)
Koszula
Do chodzenia na co dzień polecam koszule bawełniane z krótkim lub
długim rękawem. Bawełna oddycha i dobrze chłonie pot a przy tym nie
pozwala aby ciało się wysuszyło i odwodniło. Taką koszulę można też
zawsze rozpiąć. Nie trzeba jej zdejmować jak w przypadku
tradycyjnego t-shirtu. No i ma kieszenie na klatce w które można
schować wiele użytecznych papierków.
Palnik i butan
Osobiście uważam, że butle pół litrowe z gazem i małe palniki to
jedno z większych ułatwień dla podróżników. Zawsze można zrobić coś
do jedzenia, na ulicy w górach czy w lesie. Ja polecam palniki
Campingaza (R)(TM), ponieważ butle do nich można dostać na całym
świecie. Jedna butla półlitrowa starcza jednej osobie na 2 tygodnie
codziennego gotowania. (do samolotu nie wolno wnosić gazu - zabiorą
przed wejściem) jeśli idziecie ponad pułap drzew (alternatywnie
można rozpalić ognisko, wtedy potrzebny jest jeszcze jakiś
kociołek/garnek do gotowania)
Menażka
Żeby ugotować na butanie choćby wodę trzeba mieć w czym. Tu bardo
dobry rozwiązaniem okazuje się dobra czeska harcerska tania menażka.
Mamy i garnek i przykrywkę której można zrobić deseczkę jak i
patelnię. A co najważniejsze jest to lekkie, a do środka można
włożyć palnik aby miejsca nie marnować. Nie polecam do gotowania na
ognisku. Można zniszczyć i menażkę i posiłek. Oczywiście jak kogoś
stać może kupić porządny sprzęt markowej firmy wykonany ze stali i
chromowany, ale to kosztuje.
Kubek
Najlepiej stalowy nierdzewny z pokrywką. I nie chodzi mi tu
bynajmniej o kubek emaliowany. Najlepiej taki pół litrowy, żeby
zupka chińska miała się gdzie zaparzyć. No tak to w końcu podstawowe
wyżywienie na wyprawie. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta bo tanie i
lekkie.
Niezbędnik
czyli nóż, widelec i łyżka. Tu jest wiele patentów. Jedno jest pewne
najlepiej sprawdzają się niezbędniki harcerskie lub wojskowe albo
plastikowa łyżka i widelec i dobry nóż. Na pewno kiepskim
rozwiązaniem są wieloostrzowe scyzoryki lub zwykłe domowe sztućce.
Apteczka
Rzec bardzo ważna, szczególnie gdy wybierasz się w tereny rzadko
uczęszczane w dużej odległości od miasta lub w góry. We wewnątrz
powinny być gazy, bandaże, opaska elastyczna, plastry, koc
termiczny, rękawiczki lateksowe, maseczka reanimacyjna, agrafki, no
i coś od bólu głowy, żołądka i sól fizjologiczna do oczu. No i w
końcu coś na zatrucia pokarmowe i najprostszy antybiotyk. Najlepiej
wybrać się do lekarza przed wyjazdem a on pewnością doradzi Ci co
zabrać.
Mapy, Przewodniki
No co tu dużo mówić, mapy trzeba mieć a z przewodnikiem trzeba się
zapoznać przed wyjazdem. Polecam kupić mapy także na miejscu. Często
się okazuje, że te które kupiliśmy w kraju ni jak mają się do
rzeczywistości.
Inne
coś na głowę
okulary przeciwsłoneczne
aparat fotograficzny
latarka
zapałki
ołówek i jakiś papier
|